Co to jest “konflikt” w ujęciu psychobiologii?
9 czerwca 2025 | Małgorzata Wyszomirska
Jednym z podstawowych pojęć w świetle psychobiologii jest “konflikt biologiczny”, bo od niego wszystko się zaczyna: nasze zaprogramowanie, zaburzenia fizyczne czy nieumiejętność w budowaniu relacji międzyludzkich.
Kiedy psychologiczne mechanizmy obronne nie są wystarczające by znaleźć rozwiązanie problemu, psychika przesuwa konflikt do ciała.
Somatyzacja oznacza doświadczanie i wyrażanie trudnego stanu psychicznego w formie objawów somatycznych.
Konflikt biologiczny charakteryzuje się gwałtownym, wewnętrznym napięciem, jest jak wewnętrzne trzęsienie ziemi. Powstaje dlatego, że brak zewnętrznego rozwiązania. Rozwiązanie pojawia się wówczas wewnątrz organizmu jako dolegliwość/choroba.
Czynny konflikt, który aktywuje chorobę, nie zawsze jest oczywisty dla danej osoby. Największa dawka wynikłego z niego stresu uderza w narząd, w którym pojawia się rozwiązanie w postaci „dolegliwości/choroby” i na tym narządzie skupia się uwaga osoby.
Za każdym razem, gdy chcemy się cofnąć do praprzyczyny dolegliwości/choroby, wracamy do pierwotnego konfliktu, tzw. “konfliktu programującego, a potem szukamy kolejnych konfliktów (tzw. “konfliktów wywołujących”), podbijających siłę tego pierwszego konfliktu, o ile takie jeszcze miały potem miejsce.
Aby stwierdzić, że mamy do czynienia z konfliktem, potrzebujemy zaobserwować kilka kryteriów, które zdarzyły się w tym samym czasie – wszystkie, albo przynajmniej kilka z nich, a mianowicie:
– przykre zdarzenie przekroczyło próg normotonii = nasz system nerwowy nie był na nie gotowy i musiał wzmóc reakcję układu współczulnego na dany fakt
-przykre zdarzenie nastąpiło nagle i niespodziewanie
– sytuacja, której doświadczamy jest nie do zaakceptowania, nie do przyjęcia
– sytuacja, której doświadczamy jest nierozwiązywalna lub przejściowo nie da się jej rozwiązać
-przykre zdarzenie zostało odebrane w poczuciu samotności i izolacji
Pamiętajmy, że każdy z Nas jest inny oraz wywodzi się z innego systemu rodzinnego. To nie zdarzenie, które się wydarzyło determinuje jakie pojawią się objawy – to odczucia danej osoby wpływają na to jak ona to wydarzenie odczuje. Stąd prosta droga do tego, by zrozumieć, jak ogromną rolę będzie odgrywał subiektywizm w definiowaniu konfliktu. Nasze reakcje na bodźce nigdy, nie będą i nie mogą być do końca obiektywne. Dzieje się tak z tego powodu, że podlegamy pod dyrektywy mózgu automatycznego (pola informacyjnego), który poprzez wszystkie nasze doświadczenia z przeszłości wartościuje (Nam? Za nas? Dla nas?) wszystkie bieżące sytuacje w czasie rzeczywistym.
SUBIEKTYWNY ODBIÓR PRZYKREGO ZDARZENIA BĘDZIE WIĘC KLUCZOWYM WYZNACZNIKIEM POWSTANIA KONFLIKTU BĄDŹ NIE.
Przykład mężczyzny, który nakrywa żonę na zdradzie
Jeden mężczyzna odczuje to jako utratę swojego terytorium i pojawią się dolegliwości związane z sercem, drugi mężczyzna poczuje się nic nie wart i mogą pojawić się dolegliwości związane z układem kostnym, trzeci mężczyzna poczuje bezsilność i mogą pojawić się dolegliwości związane z układem mięśni muszę to znaleźć , kolejny przeżyje tą dramatyczną sytuację w kategoriach „co inni o tym powiedzą” narządem odpowiadającym temu programowi biologicznemu są oskrzela, następny może ocenić tę sytuację jako nie do stawienia najlepszy program który jego biologia może mu wysłać to produkcja enzymów do strawienia tego wyimaginowanego obiektu.
Również konflikty naszych przodków mogą być przeniesione – jako podświadomy program. Pamięć przeszłych, szczególnie traumatycznych, wydarzeń nadal w nas pracuje bądź przejawia się w życiu i zdrowiu naszych potomków. Dzieci niosą w sobie program przodków zarówno ze strony matki, jak i ojca.
PAMIĘTAJMY, ŻE DBAŁOŚĆ O OSOBISTĄ ODPORNOŚĆ ZARÓWNO FIZYCZNĄ JAK I PSYCHO-EMOCJONALNĄ WARUNKUJE WYŻSZĄ WYPORNOŚĆ/ODPORNOŚĆ NA KONFLIKTY.
Regularne uwalnianie emocji na bieżąco oraz psychiczna higiena i detoks od toksycznych myśli, pozwolą na łatwiejszą reakcję.
Minimalizowanie subiektywizmu w odbiorze przykrych zdarzeń, szukanie zrozumienia dla biegu rzeczy i utrzymywanie zdrowego dystansu między swoim wnętrzem a środowiskiem zewnętrznym sprawia, że łatwiej nam zachować równowagę w różnych życiowych sytuacjach.
KONFLIKT DIAGNOZY.
Choroba to tylko informacja o tym, że należy coś zmienić w naszym funkcjonowaniu.
Konflikt diagnozy może pojawić się w wyniku różnych możliwości, za wszystkimi tymi możliwościami stoi stres pacjenta związany z lękiem o przyszłość. Pacjent nieświadomie po usłyszeniu diagnozy stwarza własny obraz siebie i swojego zdrowia w przyszłości, rozciąga to na wszystkie strefy swojego funkcjonowania: pracę, rodzinę, relacje z innymi. Pacjent słyszy, iż lekarze nie są w stanie ustalić co mu dolega- powoduje to u Niego niepokój /stres i w ten sposób dokonuje większej projekcji negatywnych możliwości . Pacjent zaczyna poszukiwać informacji u innych chorych, analizuje swoją dokumentację medyczną, ukrywa swoją chorobę przed rodziną. Nasilenie choroby jest wprost proporcjonalne do poziomu odczuwanego przez Pacjenta stresu, a tak naprawdę konflikt diagnozy rozgrywa się w jego wewnętrznym świecie, gdzie następuje zderzenie różnych poglądów
Według dr Hamera diagnoza może mieć równie negatywny wpływa na chorego, co sama choroba – nazywa się to efektem nocebo, czyli negatywne objawy wywołane negatywnymi oczekiwaniami chorego wraz z możliwością negatywnych sugestii ze strony lekarza.
Konflikt to nie wróg – to zamrożona emocja, która czeka, aż zostanie zauważona, nazwana i uwolniona. W psychobiologii to właśnie w konflikcie zaczyna się uzdrowienie.
Z miłością,
Małgorzata
