Co mogę teraz zrobić, żeby wyjść z tego konfliktu? – PYTANIE, KTÓRE CZĘSTO SIĘ POJAWIA

9 czerwca 2025 | Małgorzata Wyszomirska

Aby uwolnić się z konfliktu, najpierw warto zrozumieć, że nasze ciało i umysł nie działają oddzielnie – wszystko, co przeżywamy, zapisuje się w nas na poziomie biologicznym. Choroby, powtarzające się sytuacje, a nawet reakcje emocjonalne są odzwierciedleniem konfliktów, które wciąż pozostają aktywne w naszej podświadomości. Jeśli coś w Twoim życiu powtarza się regularnie, a szczególnie wtedy, gdy wywołuje silne emocje – może to być znak, że Twoja podświadomość próbuje zwrócić Twoją uwagę na coś ważnego.

Pierwszym krokiem do wyjścia z tego schematu jest uświadomienie sobie, co tak naprawdę dzieje się w Twoim wnętrzu.

Kiedy pojawia się stres, lęk czy frustracja, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie: „Co dokładnie czuję w tym momencie?” Nie chodzi tylko o to, by nazwać emocję, ale by dostrzec, jakie myśli i wspomnienia się z nią łączą. Czasem te uczucia sięgają głęboko w przeszłość – do dzieciństwa lub nawet wcześniejszych pokoleń.

Możliwe, że kiedyś nauczyłeś/aś się, że musisz być w ciągłej gotowości, bo inaczej wydarzy się coś złego. Może w Twoim domu panował chaos, może ktoś bliski potrzebował Twojej czujności, może nauczyłeś/aś się, że „jeśli ja nie zareaguję, to nikt tego nie zrobi”.

Zidentyfikowanie pierwotnego źródła konfliktu jest jak otworzenie drzwi do zmiany.

Rozpoznanie konfliktu – Co tak naprawdę Cię blokuje?

Kluczowe pytania:

  • Co dokładnie wywołuje emocje lub stres?
  • Jakie uczucia temu towarzyszą? (strach, gniew, smutek, poczucie winy, żal itp.)
  • Czy to uczucie pojawiało się już wcześniej w moim życiu?
  • Kiedy pierwszy raz czułem/am się w ten sposób? (często źródło jest w dzieciństwie)
  • Czy to może być przekaz rodzinny? (np. w rodzinie zawsze panował lęk przed brakiem kontroli)

Odkrycie momentu aktywacji konfliktu

Ćwiczenie „Ścieżka do źródła”

Zamknij oczy i zapytaj siebie:

Kiedy po raz pierwszy w moim życiu czułem/am się tak samo jak teraz?

Co działo się w moim życiu, zanim pojawił się ten problem?

Czy w dzieciństwie było coś, co sprawiło, że nauczyłem/am się tak reagować?

Znajdź powiązanie – Może być kilka poziomów:

Twoje własne doświadczenie (np. lęk przed odpowiedzialnością)

Rodzinny schemat (np. matka zawsze kontrolowała sytuację, więc nauczyłeś/aś się robić to samo)

Trauma pokoleniowa (np. wojna, brak bezpieczeństwa u przodków)

Zapisz swoje odkrycia – uświadomienie konfliktu to pierwszy krok do jego rozwiązania.

Kiedy uświadomisz sobie ten schemat, kolejnym krokiem jest uwolnienie emocji, które w Tobie zostały. Samo zrozumienie nie wystarczy – ciało także pamięta. Stare napięcia zapisane w mięśniach, układzie nerwowym czy nawet w sposobie oddychania mogą sprawić, że mimo świadomości nadal będziesz czuć stres.

CO TO ZNACZY UWOLNIĆ EMOCJE?

Z jakichś do końca nie wyjaśnionych przyczyn zostaliśmy nauczeni tego, by emocje dzielić na dwie grupy: dobre i złe. Te pierwsze to oczywiście śmiech, radość, zadowolenie, do tych drugich zaliczymy np. złość, strach, lęk czy zazdrość.

Przychodząc na świat na pewno nie mieliśmy zaprogramowanego takiego podziału emocji. Gdy coś nas bolało – płakaliśmy, gdy chciało nam się jeść – płakaliśmy, gdy pieluszka była mokra – płakaliśmy, gdy chciało nam się płakać to… też po prostu płakaliśmy. A gdy było nam wesoło, to się śmialiśmy i absolutnie nas nie obchodziło, że nikt z otoczenia nie widzi w tym nic śmiesznego.

Taka naturalna umiejętność uwalniania emocji zastała przez większość z nas utracona, ponieważ chociaż robiliśmy to automatycznie jako dzieci – bez świadomej kontroli, to nasi rodzice, nauczyciele, przyjaciele i społeczeństwo, pozbawiło nas tej umiejętności w miarę jak dorośleliśmy. Opanowaliśmy technikę tłumienie emocji, ponieważ byliśmy nieświadomi umiejętności ich uwalniania.

Uwolnienie to nic innego, jak zaprzestanie działania polegającego na zatrzymywaniu ich wewnątrz. Możesz wtedy pozwolić im wyjść z ciała, z Twojego umysłu, z Ciebie całego.

Uwolnić emocje, to sprawić, by patrząc się w przeszłość, patrząc na minione trudne wydarzenia jakie zaistniały w Twoim życiu, nie odczuwać ani w ciele ani w sercu żadnego dyskomfortu.

Uwolnić emocje to umieć rozmawiać o swoich trudnych doświadczeniach życiowych z neutralnością, z pozycji obserwatora. Czuć się tak jakbyś opowiadał/opowiadała o czymś co jest dla Ciebie normalne i naturalne.

Gdy na wspomnienie trudnych chwil nie reagujesz „emocjonalnie” to sygnał, że uwolniłaś/uwolniłeś emocje z tym związane. Odkryjesz, że Twoje negatywne myśli i emocje znikają i zmieniają się w naprawdę pozytywne i budujące.

Co to oznacza w praktyce?

W praktyce to pogodzenie się z tym co się wydarzyło, ze swoją historią bez obwiniania SIEBIE oraz innych. To zaakceptowanie, że życie potoczyło się tak a nie inaczej. To pogodzenie się z przeszłością, bo nie masz na nią wpływu. To zmiana perspektywy, to szansa na rozwój i zmianę.

Jeśli więc uznasz, że to już dobry moment, by rozstać się ze swoimi przetrwałymi emocjami oraz że nie widzisz już żadnych więcej korzyści z ich przetrzymywania w ciele, możesz dać swojej podświadomości jasną deklarację, że oto postanawiasz się z nimi rozstać. To jest Twoja decyzja. To jest wzięcie odpowiedzialności za SIEBIE. To też może być trudne, ale im częściej to sobie mówimy i im częściej przejmujemy za siebie odpowiedzialność tym będzie łatwiej.

Czasem już sama ona wystarcza do tego, by coś w środku puściło. Czasem jednak potrzeba to sobie powtórzyć wielokrotnie. Pamiętaj, że sygnał musi przekonać Twoją podświadomość o wartości i słuszności tego działania.

Oczywiście nie chodzi o obojętność i nie chodzi o to, że określone emocje nigdy już się nie pojawią. Jesteśmy tu i teraz w tej ziemskiej przestrzeni, aby doświadczać, ale od tej pory możesz pozwolić SOBIE na to, że nie będziesz już ich tłumić, wypierać. Staniesz się ich świadomy za każdym razem, gdy się pojawią i wypracujesz w SOBIE metodę, technikę, sposób na ich wyrażania.

Czasami trzeba dodać do tego wszystkiego kilka ćwiczeń i powtarzać je regularnie, ale o tym w kolejnym wpisie.

ZAUWAŻ

POCZUJ

NAZWIJ

UWOLNIJ

DAJ SOBIE CZAS . OBDARZ SIĘ CIERPLIWOŚCIĄ I MIŁOŚCIĄ W KAŻDYM PROCESIE

Dlatego warto pracować z ciałem – poprzez głębokie oddychanie, ćwiczenia rozluźniające, taniec, a nawet proste ruchy, które pomagają rozładować napięcie. Czasem dobrze jest pozwolić sobie na krzyk, płacz lub śmiech – cokolwiek, co pozwoli tej energii się uwolnić.

Po emocjonalnym i fizycznym uwolnieniu warto także zmienić swoją wewnętrzną narrację. Jeśli przez lata myślałeś/aś, że musisz być w gotowości, by utrzymać kontrolę nad sytuacją, teraz możesz powiedzieć sobie: „Jestem bezpieczny/a, nawet jeśli nie mam kontroli nad wszystkim”. Powtarzanie nowych myśli i afirmacji może pomóc przeprogramować podświadomość, ale jeszcze skuteczniejsze będzie świadome reagowanie w nowy sposób na sytuacje, które wcześniej wywoływały stres. Jeśli kiedyś na dźwięk alarmu Twoje ciało napinało się automatycznie, teraz możesz nauczyć się brać głęboki oddech i świadomie przypominać sobie, że nie musisz reagować tak samo jak dawniej.

Dobrą metodą na zakończenie procesu uwalniania konfliktu jest rytuał symbolicznego „pożegnania” starego wzorca. Możesz napisać na kartce wszystko, co chcesz odpuścić – stare lęki, przekonania, poczucie odpowiedzialności, które już Ci nie służy – a potem tę kartkę spalić lub podrzeć i wyrzucić. Możesz też wizualizować, jak ta stara energia opuszcza Twoje ciało, robiąc miejsce na nową lekkość i spokój.

Najważniejsze jest jednak to, by podejść do siebie z łagodnością i cierpliwością. Wychodzenie z konfliktu to proces, który nie zawsze dzieje się natychmiast. Czasem ciało i umysł potrzebują czasu, by zaakceptować nową rzeczywistość. Ale im bardziej będziesz świadomy/a swoich reakcji i im częściej będziesz przypominać sobie, że masz wybór – tym łatwiej będzie Ci stopniowo uwalniać się z trybu przetrwania i zacząć żyć w większym spokoju i harmonii.

Jak uwolnić konflikt?

  1. Zidentyfikuj konflikt– odkryj, co go powoduje.
  2. Znajdź moment aktywacji – sprawdź, skąd pochodzi ten wzorzec.
  3. Przekoduj podświadomość – zmień reakcję na sytuację.
  4. Uwolnij emocje – oddech, EFT, ruch, TRE.
  5. Pracuj z ciałem – pamięć komórkowa przechowuje emocje.
  6. Zamień konflikt w MOC – znajdź w nim wartość.
  7. Zamknij konflikt – rytuał uwolnienia pomaga domknąć proces.

Praca nad własnymi emocjami, konfliktami i schematami to proces, który można próbować przejść samodzielnie, ale często jest to trudne. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z głęboko zakorzenionymi wzorcami, traumami z dzieciństwa czy podświadomymi programami, których nawet nie jesteśmy świadomi. Tutaj pojawia się rola terapeuty – osoby, która może pomóc w zidentyfikowaniu, uświadomieniu i przepracowaniu konfliktów w sposób skuteczniejszy i bardziej świadomy.

Moment, w którym zadajesz sobie pytanie: Co mogę teraz zrobić, żeby wyjść z tego konfliktu? – to nie dowód słabości, ale pierwszy sygnał przebudzenia. To głos wewnętrznej mądrości, która mówi: Już nie chcę walczyć, chcę zrozumieć i wybrać inaczej.

Z miłością,
Małgorzata