Choroba i proces zdrowienia.

23 sierpnia 2025 | Małgorzata Wyszomirska

“Choroba jest wysiłkiem, jaki czyni natura, aby uzdrowić człowieka. Od choroby możemy się zatem nauczyć, jak odzyskać zdrowie, a to, czego chory pragnie się koniecznie pozbyć, skrywa prawdziwe złoto, którego nie sposób znaleźć nigdzie indziej”          G. Jung

Ciało nie kłamie jest żywą świadomością.

Nasze ciała nie są czymś, co możemy po prostu zignorować dla wygody.

Ciało jest odzwierciedleniem zdrowia fizycznego jak i psychicznego.

Ciało jest przestrzenią świętą, świątynią ducha, duszy.

Wszystko co zapraszamy do swojego ciała podwyższa lub obniża naszą energię.

Bądź pewny/pewna, że Twoje ciało zawsze stara się osiągnąć stan optymalnego zdrowia, niezależnie od tego jak źle je traktujesz. Ciało podobnie jak wszystko inne w naszym życiu, jest odbiciem naszych wewnętrznych myśli i przekonań. Nasze ciało zawsze mówi do Nas. My musimy znaleźć czas, by wsłuchać się w jego głos.

Choroba to nie wróg. Choroba to informacja. To język ciała.

Choroba nie przychodzi „z zewnątrz”, by nas zniszczyć.
Ona powstaje wtedy, gdy w nas samych brakuje całości – gdy przestajemy być sobą w pełni, gdy żyjemy w oddzieleniu: od siebie, od swoich uczuć, prawdy, potrzeb i wewnętrznej spójności.

Dopóki jesteśmy rozszczepieni – między tym, co czujemy, a tym, co robimy…
między tym, kim jesteśmy, a tym, kogo gramy…
dopóty ciało musi przemawiać.

Nie dlatego, że jest przeciwko nam.
Ale dlatego, że jest ostatnim kanałem prawdy.

 Kiedy choroba się pojawia – psychobiologia pokazuje konkretne mechanizmy

Jesteśmy w opozycji do siebie – Żyjemy w sprzeczności – chcemy jednego, robimy drugie.
Przykład: Osoba z astmą — tłumi złość, bo chce być „dobrym dzieckiem” dla rodziców. Nie może „odetchnąć pełną piersią”, bo życie w zgodzie z sobą byłoby nieakceptowalne dla otoczenia.

Obwiniamy innych lub siebie – i nie bierzemy odpowiedzialności. Choroba pojawia się, gdy oddajemy siłę na zewnątrz, obwiniając świat za nasz ból.
Przykład: Przewlekły ból pleców – może wynikać z poczucia „dźwigania” problemów innych, których nie mamy siły już nieść, ale też nie pozwalamy sobie ich oddać.

Żyjemy w wiecznym niedosycie. Nie umiemy żyć „tu i teraz”. Ciągle brakuje: pieniędzy, miłości, uznania, spełnienia.
Przykład: Zaburzenia trawienne (jelita) często wynikają z „niestrawionych” emocji, wiecznego porównywania się i życia w „gdybym tylko…”.

Nie żyjemy po swojemu. Dopasowujemy się. Odgrywamy role. Mówimy: „tak trzeba”.
Przykład: Choroby tarczycy (zwłaszcza u kobiet) są często związane z tłumieniem głosu, z życiem „według cudzych oczekiwań”, ze strachem przed byciem sobą, presją czasu.

Niesiemy coś, co nie należy do nas. Problemy rodzinne, traumy rodowe, cudze emocje. Ciało mówi: „To nie moje”.
Przykład: Problemy ze skórą – często wynikają z konfliktu separacji, braku kontaktu, albo zbyt silnego kontaktu z czymś, co chcielibyśmy „zrzucić z siebie”.

 Choroba to reakcja. Na co? Na rozbieżność między tym, co jest – a tym, co powinno być według nas. To cierpienie z powodu rozdźwięku między rzeczywistością a oczekiwaniami. Ciało mówi:

„Nie mogę dłużej dźwigać tego fałszu.”
„Nie mogę się już zginać, milczeć, tłumić, bać, udawać.”

A co to znaczy być zdrowym?

Zdrowie nie polega tylko na braku bólu. Bycie zdrowym to stan harmonii – ze sobą, z własnym życiem, z emocjami i ciałem. To życie w autentyczności. Zdrowy człowiek nie udaje. Nie gra. Nie wypiera się siebie. Nie boi się powiedzieć: „Tego chcę. Tego nie chcę. To jest moje. A to już nie.”

Zdrowie to wewnętrzne spójne JA, które nie musi niczego udowadniać.

A największą siłą leczącą jest… MIŁOŚĆ. Nie romantyczna. Nie zależna. Nie warunkowa. Tylko ta najcichsza i najczystsza – miłość do SIEBIE, która mówi:

Nie musisz być doskonała/doskonały.
Masz prawo czuć.
Masz prawo przestać dźwigać.
Masz prawo wyzdrowieć, bo nie jesteś już przeciwko SOBIE.

Gdy odkrywamy, jaki wzór myślenia stoi za doskwierającymi nam chorobami, mamy szansę go zmienić i przestać chorować.

Jak dbasz o swoje ciało?

Jak się odżywiasz?

Czy dajesz swojemu ciału uwagę?

Czy kochasz swoje ciało?

Czy czytasz sygnały płynące z ciała czy je lekceważysz lub wręcz zagłuszasz?

Co myślisz o swoim ciele, jak je postrzegasz?

Czy troszczysz się o nie, jak o przyjaciela, czy traktujesz jak najemnika, który ma spełniać standardy i oczekiwania innych?

Zatroszcz się o swoje ciało, a ono na pewno ci się odwdzięczy

Zdrowienie nie polega więc wyłącznie na leczeniu objawu – ale na dotarciu do pierwotnej przyczynyzmianie wewnętrznego wzorca.

Proces ten można ująć w 4 etapach:

UŚWIADOMIENIE – „Widzę, co się naprawdę dzieje”

To moment, w którym zaczynasz rozpoznawać, że za objawem stoi konflikt emocjonalny.
Nie szukasz już „przypadkowych” chorób – ale zadajesz pytanie: „Po co moje ciało mi to pokazuje?”

Przykład:
Masz przewlekły ból gardła. Po refleksji odkrywasz, że od miesięcy nie mówisz tego, co naprawdę czujesz, bo boisz się konfliktu z partnerem/szefem/mamą.

Kluczowe pytanie:

Kiedy to się zaczęło? Co wtedy przeżyłam? Jakie emocje zatrzymałam w sobie?

AKCEPTACJA – „Nie walczę. Patrzę z łagodnością.”

To moment, gdy przestajesz złościć się na siebie lub ciało. Zamiast mówić: „Dlaczego to mnie spotyka?”, zaczynasz mówić:

„Dziękuję, że to się ujawnia – to znak, że mogę coś uzdrowić.”

Przykład:
Masz problemy z trawieniem. Rozpoznajesz, że jesteś w ciągłym napięciu, „przeżuwasz” myśli, nie możesz strawić sytuacji z pracy.
Zamiast wstydzić się swojej reakcji – przyjmujesz ją jako inteligencję ciała.

Afirmacja:

„Moje ciało mówi do mnie. Jestem gotowa je wysłuchać.”

 ELIMINACJA STAREGO WZORCA – „Już nie chcę tak żyć”

Tu następuje zmiana wewnętrzna – często przez decyzję, odpuszczenie, konfrontację lub symboliczną pracę z przekonaniem.
To etap, w którym mówisz:

„Już nie będę dźwigać winy, odpowiadać za wszystkich, tłumić siebie, udawać siły.”

Przykład:
Masz bóle barków. W psychobiologii barki to „ciężary życia”. Uświadamiasz sobie, że od lat bierzesz na siebie odpowiedzialność za emocje innych.
W tym etapie zaczynasz świadomie odmawiać, rezygnować z ratowania innych, stawiasz granice.

Kluczowe pytanie:

Jaką rolę pełniłam w swoim systemie? Co już nie jest moje?

 AKTYWACJA NOWEGO WZORCA – „Tworzę nowe JA”

Teraz czas na wdrażanie nowej postawy – poprzez decyzje, rytuały, działania codzienne.
Nie wystarczy „wiedzieć”. Nowy wzorzec trzeba zainstalować jak nowy program – przez ciało, myśli, emocje.

Przykład:
Zamiast tłumić złość – uczysz się komunikować ją asertywnie.
Zamiast poświęcać się – uczysz się mówić „nie” z łagodnością.
Zamiast wszystkiego się bać – mówisz: „Zaczynam małymi krokami. I to wystarczy.”

Nowa afirmacja:

„Moje granice są dobre. Moja obecność ma znaczenie. Moje zdrowie służy mojej sile.”

PROSTE ĆWICZENIE – „Mapa uzdrowienia”

Weź kartkę i podziel ją na 4 części. W każdej zapisz odpowiedzi:

  1. Uświadomienie

Jaki objaw/temat powraca? Co czuję? Od kiedy?

  1. Akceptacja

Co próbuję w sobie naprawić, a mogłabym objąć troską? Jakie emocje chcą być przyjęte?

  1. Eliminacja starego wzorca

Co robię z przyzwyczajenia, co mnie rani? Co robiła moja mama/babcia tak samo?

  1. Nowy wzorzec

Jak chcę teraz reagować? Co mogę zrobić już dziś inaczej – choćby symbolicznie?

Zatrzymaj się nad każdą częścią. Nie spiesz się.
Proces zdrowienia to powrót do siebie – z czułością, odwagą i obecnością.

z miłością Małgorzata