Choroba jako sygnał i informacja

20 czerwca 2025 | Małgorzata Wyszomirska

Świadomość ludzka ma charakter biegunowy. Umożliwia to z jednej strony zdolność poznawczą, z drugiej zaś czyni nas chorymi i niedoskonałymi.

Choroba jest wyrazem naszej niedoskonałości i w ramach biegunowości jest nieunikniona.

Jesteśmy jak mikrokosmos i mamy w Sobie ukryte w swej świadomości wszystkie zasady makrokosmosu. Mając zdolności podejmowania decyzji zawsze utożsamiamy się tylko z połową wszystkich zasad, druga połowa dostaje się w cień, a tym samym sobie tego nie uświadamiamy.

Zasada nie przeżywana w świadomości wymusza na drodze okrężnej – przez symptom cielesny – swe prawo do istnienia i życia.

Poprzez symptom przeżywamy i urzeczywistniamy to tylko, co właściwie odrzucamy.

Symptom czyni Nas uczciwymi.

Symptomem jest tym, czego brakuje Nam w świadomości.

Ozdrowienie jest możliwe tylko w taki sposób, że uświadomimy Sobie i zintegrujmy ukrytą w symptomie część cienia. Jeśli odnajdziemy to, czego nie byliśmy świadomi, symptom satynie się zbędny.

Leczenie zmierza do dopełnienia i jedności.

Zdrowiejemy, gdy znajdziemy  swą prawdziwą jaźń i staniemy się jednością ze wszystkim, co jest.

Choroba to tylko informacja o tym, że należy coś zmienić w naszym funkcjonowaniu. Gilbert Renaud (twórca metody Recall Healing) często powtarza, że „tak długo jak konflikt pozostaje na poziomie psychicznym, jesteśmy zdrowi.

Chorujemy, gdy konflikt staje się biologiczny, tj. wtedy, gdy zostaje przesunięty z mózgu do ciała. Choroba jest odpowiedzią na psychologiczny/emocjonalny konflikt, który jest nie do zniesienia dla danej osoby (sprzeczny z jej wiarą, sposobem funkcjonowania w życiu).
Choroba – może być dla naszego mózgu czasem odpoczynku – Żyjemy w ciągłym pędzie. Pracujemy na dwóch etatach, zajmujemy się dziećmi, domem i ogródkiem itd. Na zewnątrz wygląda wszystko super. A co o tym myśli nasz mózg?
On widzi zagrożenie życia. Wie, że jeśli nie zwolnimy tempa, to w krótkim czasie spadnie wydolność organizmu, spadnie też reakcja na bodźce, więc z biologicznego punktu widzenia staniemy się łatwą ofiarą dla drapieżników. Ani się nie obronimy, ani też nie uciekniemy.

Co więc zrobi mózg?

Sprawi, że staniemy się wyjątkowo zmęczeni i pozbawieni energii, da nam objawy chorobowe, które „zmuszą” nas do zatrzymania i zwolnienia, a w konsekwencji do dania sobie odpoczynku.

Choroba – może być pragnieniem uwagi, mnóstwa nieotrzymanej uwagi, za którą bardzo tęsknisz. Pragnienie dostrzeżenia, docenienia, troski, opieki…. Czyli uwagi, uwagi i jeszcze raz uwagi innych ludzi… Im bardziej chorujesz, tym więcej uwagi = energii dostajesz od każdego.

Choroba – może być oznaką, że nie chcemy wolności. A to dlatego, że Wolność to także odpowiedzialność. Dla wielu ludzi to wciąż zbyt wiele do zniesienia.

Choroba jest także czasem nauki. Otwiera Nas także na Odczuwanie Prawdziwych Uczuć, tych, których nie chcieliśmy lub nie pozwalaliśmy sobie poczuć przez długi czas.
Choroba – może być także czasem nauki.

Psychobiologia i jej pokrewne bardzo konkretnie wskazują, czego jako chorzy mamy się nauczyć.

Z tego twardego człowieka, który przede wszystkim „zawsze sam sobie daje radę”, jest bardzo dzielny i „nic go nie rusza”, zmieniamy się w Istotę o miękkim wnętrzu. Dzięki chorobie pozwalamy sobie odkryć jakości, o których nie chcieliśmy wiedzieć: swą miękkość, delikatność, podatność na zranienie.

Czy bycie chorym to zrządzenie losu?

Nie – każdy może uczynić coś dla własnego uzdrowienia 

Zdarza się, że myślimy, że choroba oznacza „karę” za to co źle zrobiliśmy.

Tak naprawdę to my sami Siebie karzemy poprzez błędne nastawienie, niekorzystne wzorce i myśli, przekonania, swoje lęki.

Każda choroba jest znakiem, że zrobiliśmy coś nie tak jak należy lub coś przeoczyliśmy.

Znak ten nie oznacza „teraz to będziesz miała/miał za swoje, lecz „zrób coś z tym” 

Każda dolegliwość jest wynikiem naszych postaw życiowych i przyzwyczajeń.

Zmieniając je zmieniamy swój stan.

Gdy uda Nam się to uświadomić, oświecić światłem świadomości to co do tej pory było zakryte lub/i niedostępne dla Nas, możemy wyzdrowieć 

Co czasami stoi jako przeszkoda – NASZE PRZYZWYCZAJENIE, które jest „drugą naturą” człowieka.

Zawsze szukamy pomocy z zewnątrz, kogoś/ czegoś, cudownej „tabletki” na wszystko, na całe „zło”, które według Nas – NAM się przydarza.

Chcemy być kimś więcej niż jesteśmy

Chcemy być kimś innym niż jesteśmy.

Nie chcemy zaakceptować swoich podstawowych ograniczeń, które są częścią Nas tu i teraz, na dany moment 

Odrzuciwszy swoje “prawdziwe Ja” albo staramy się stworzyć Ja fałszywe, potężniejsze, albo rezygnujemy w ogóle z bycia SOBĄ.

Tym samym skazujemy się na konieczność bezustannego maskowania i ukrywania naszego prawdziwego Ja. To zaś jest podstawowym źródłem cierpienia każdego z nas.

Bez całkowitej miłości i akceptacji Siebie, jesteśmy skazani na wyczerpującą konieczność tworzenia coraz to nowych, fałszywych JA, a życie w fałszu jest niezwykle pracochłonne i wyczerpujące.

Zastanów się:

  • Czy SAMA/SAM podejmujesz działania?
  • Dlaczego SAMA/SAM nie podejmujesz działań i zdajesz się na innych?
  • Jakie obecnie odczuwasz fizyczne lub psychiczne dolegliwości? (wypisz wszystkie, taka lista daje obraz ogólnej Twojej sytuacji)?
  • Jakie jest Twoje ogólne samopoczucie i stan psychiczny?
  • Czy ma dla Ciebie znaczenie jak się czujesz, dajesz Sobie uwagę?
  • Czy znasz i zauważasz obszary ciała, które dają objawy: bóle, wysypki, stany zapalne, ograniczenia funkcjonalne, blizny itp.?

Ostatecznym i jedynym sposobem wyzdrowienie jest zejście pod powierzchnię, w świat naszej nieświadomości.

Trauma emocjonalna zawsze tam jest, gdy jakieś zdarzenie ją spowodowała ona nigdy nie znika, chociaż jej nie pamiętamy, czeka w uśpieniu jak wulkan, wpływa na nasze życie i czeka na odpowiednią sposobność/okazję by wypłynąć na zewnątrz, przypomnieć o sobie, że jest, że potrzebuje naszej uwagi.

Odwracając głowę od tego co trudne, mówimy „NIE” temu, co łatwe w naszym życiu, temu na co czekamy, temu co może pojawić się w naszym życiu.

Żyjemy w dualnym świecie nie ma lekkości bez ciężaru, zgadzając się na ból zgadzamy się na piękno.

NIE BÓJ SIĘ:

  • Zejść pod powierzchnię.
  • Zbadać ranę.
  • Wniknąć w jej istotę.
  • Przyjrzeć się jej.
  • Określić jaką role odgrywa w Twoim życiu.
  • Znaleźć nowe, zdrowsze sposoby odnoszenia się do niej.
  • Znaleźć nowe sposoby popatrzenia na nią.
  • Znaleźć nowe sposoby zaopiekowania się nią.

To pozwoli Ci zwrócić się w stronę życia, w kierunku KU WIĘCEJ

KU PRAWDZIWEMU SOBIE.

BĄDŹ I POZOSTAŃ ZDROWA/ZDROWY

Z miłością,
Małgorzata